przypomniałem sobie mizerię polskiej, do której chodziłem, to aż żal serce
ścisnął. W porównaniu do polskich warunków to jakbym czytał opis raju. Teraz już
zupełnie nie mogę pojąć dlaczego wrócił, chyba prawdziwy powód jest inny niż
poziom kształcenia. Poza tym, lepiej przygotowanie absolwentów oceniać po
owocach ich późniejszej pracy, niż po samym przerabianym w szkole materiale.
Niby tacy geniusze wychodzą z polskich szkół, a jednak Polska pod względem
innowacyjności i poziomu technicznego jest w ogonie Europy.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.