Niby masz racje (choc loczba profesorow zalezy wylacznie od wkladu
finansowego). Ale trzeba pamietac ze te dwa uniwersytety wybieraja z
posrod kilku milionow potencjalnych studetow. Poza tym ilu z mlodych
studentow Cambridge czy Oxford rzeczywiscie jest oczytana? Brakuje
im tzw. wiedzy ogolnej, ktora dysponuja nawet przecietni licealisci
z Polski (w ogole E. wschodniej) a nawet Niemiec. Czy to przypadek,
ze w najlepszych osrodkach badawczych dominuja...Azjaci?
W Polsce sa swietne licea. Tych ludzi marnuje sie pozniej, przez
skostniale, tragicznie niedoinwestowane szkolnictwo wyzsze,
funkcjonujace czesto w oderwaniu od nowych technologi, bez wizji,
bez sprzetu, czesto bazujac na fikcji.
Tak sie sklada, ze ucze studentow (choc nie w Angli). I czasem lapki
mi opadaja, jak tlumacze rzeczy, ktorych ja uczylam sie w
podstawowce. Faktem jest, ze wiekszasc szybko nadrabia
te "zaleglosci". Ale niestety tez jest faktem, ze swiadomosc i
zainteresowanie swiatem przecietnego mlodego czlowieka sa...zerowe.
A przypominam, ze zyjemy w demokracji: czyli nasza (i naszych
dzieci) przyszlosc zalezy od ich glosow i umiejetnosci wyborow.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.