no to nie piszesz o Anglii. tu znajomosc drugiego jezyka (nawet
francuskiego - jezyk wroga znac nalezy :P) jest tak powszechna jak
mniej wiecej syrena 105 na polskich ulicach. Owszem - mozesz
napotkac ale raczej przypadkiem (mowie o rzeczywistej znajomosci
jezyka na poziomie komunikatywnym). Tutaj to lezy i juz nawet nie
kwiczy. Nie ma sily na pokwikiwanie
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.