lol76 napisał lub wypocil m.in:
Mysle ze otrzymalem solidne wyksztalcenie.
> Moja zona (nie-Polka) rowniez otworzyla mi oczy w tej kwestii -
sama
> jest fizykiem... i gdy ja pytalem o jakies historyczne wydarzenie
i
> dziwilem ze o nim nie wie (w Polsce od razu uznanaby zostala za
> pusta idiotke)... ona na to pytala: a dlaczego ja mam to
> wiedziec...? Ja sie uczylam fizy, matmy chemii i biologii spytaj
> mnie z tych przedmiotow...
>
> Konkluzja - nie trezba miec encykopedycznej wiedzy (tak promowanej
w
> polsce i bedacej dziwnym, kuriozalnym wrecz wyznacznikiem
> inteligencji) zebyt byc inteligentym
Oczywiscie, ze encyklopedyczna wiedza nie sprawi, ze staniesz sie
inteligentnym. ale sprawi, ze moze bedziesz mogl porozmawiac z
ludzmi o tzw. szerokich horyzontach i moze wpuszcza Cie do
zamknietych klubow tylko dla elity...Tia zgadzam, ze Twoja zona to
pusta idiotka.
Wydaje mi sie, ze czlowiek wyksztalcony, powinien znac takie
podstawy geografii, jak np. gdzie lezy Kenia..po co? Po to, zebys
mogl sie odezwac, gdy rozmowa zejdzie np na temat swiata, lub moze
po to, abys dokonal czybciej analizy informacji np w pracy, jesli
bedzie dotyczyla pewnej grupu krajow...
Wiedza encyklopedyczna przydaje sie, a raczej przydala sie do tzw.
cwieczenia pamieci. Mieszam w USA, w Californii - Ci ludzie maja z a
b u r ze n i a pamieci. Klopoty z logicznym mysleniem., kojarzeniem
przyczyny ze skutkiem. Szkoly w iekszosci sa na tragicznym
poziomie, tylko Uniwerki tzw "Ligi Bluszczowej" zapewniaja dobra
edukacje, wiec Harvard itd..
Reszta jest takimi tumanami ze spranym mozgiem jak Ty. To robione
jest celowo, glupim spoleczenstwem latwiej rzadzic, poza tym nie
potrzeba , az tak duzo ludzi wyksztalconych, wiekszosc prac jest
zestandaryzowanych. Pisze o pracach biurowych. To tak jak praca na
tasmie, tylko, ze w biurze i nie pisze tu o niskich stanowiskach
tylko tzw "zwyklych" - sam mam w kompie wzory z 500 pism na rozne
okazje, zebym sie nie przemeczyl mysleniem.
Rezultat jest taki, ze z kolegami mozna pogadac tylko o naszej
waskiej dzialce finansowej, lunchu, itp., madrych tematach, no bo
jak pogadac, jak ktos nie zna podstaw historii, geografii i w
wiekszosci nie ma zadnych zainteresowan...No tak ma, co na lunch...
Pozdrow zone, zycze interesujacej "convo"...