Są elity kształcone wszechstronnie i hołota. W Brave New World to
jest opisane. Tam są ludzie od Alphy do Omegi bodajże. Alphy to
najbardziej inteligentni a Omegi pełni debile.
Zrobili eksperyment: zasiedlili wyspę samymi Alphami. W ciągu dwóch
lat sie pokłócili, pobili, i w końcu pozabijali. To oczywiście
fantastyka.
Ale ile w tym prawdy. Powinni być ludzie od kierowania i od roboty,
z odpowiednimi kwalifikacjami na każdym poziomie. Wtedy nie rodzi
się frustracja i niespełnione nadzieje. Każdy osiąga do czego jest
przeznaczony. Kraj przoduje na świecie, no ale... jest pełen
nieznośnych debili. Oczywiście to jest zauważalne tylko dla kogoś z
zewnątrz i być może dla tych tam co są przygotowywani na Alphy w
Eaton i innych miejscach.
Pomieszkałem w Anglii, zarabiałem więcej od swoich angielskich
kolegów i miałem opinie w pracy podobną do tej co autor miał w
szkole. Tyle że ja to zrozumiałem od razu i wykorzystałem, dostając
wygórowane podwyżki bez mrumru.
Wydaje mi się, że ludzie stąd jadą tam z jakimś nastawieniem o
niższości i stąd są źle traktowani. Ja zrobiłem dokładnie odwrotnie
i radzę tak robić innym. Głowa do góry!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.