> No i jeszcze jedno - powiedz mi jedno - majac tak wspanialych
> absolwentow ANGIELSKICH uczelni dlaczego sa sklonni zatrudniac
> obcokrajowcow? Zwlaszcza jezli wezmiesz pod uwage roznice
kulturowe,
> bariery jezykowe itp? Moze dlatego ze dobrych absolwentow uczelni
> angielskich jest niewielu? Moze dlatego ze tak jak w Polsce (modne
> bylo kiedys np zarzadzanie i politologia) wiekszosc studentow
konczy
> bardzo "przydatne" kierunki, takie jak literatura angielska? Ilu
> jest absolwentow kierunkow technicznych? I dlaczego sie tak dzieje
> ze wiekszosc informatykow jakich spotkalem to byli albo Hindusi,
> albo emigranci z krajow Europy Wschodniej? I naprawde niewielu
bylo
> miedzy nimi Anglikow?
Odpowiedź jest banalna: bo są TAŃSI. Zarówno z tego względu, że są
skłonni mniej sobie winszować za wykonaną pracę, przynajmniej z
początku, ale przede wszystkim dlatego, iż koszt wykształcenia
inżyniera w UK jest nieporównywalnie wyższy od kosztu wykształcenia
takiegoż samego specjalisty w Indiach, czy byłych demoludach, więc w
hinduskich czy wschodnioeuropejskich młodych, chętnych do pracy
inżynierach może sobie brytyjski pracodawca przebierać jak w
ulęgałkach. Ot wot!
I tym samym można przycinać sobie standardy nauczania na poziomie
powszechnym, bo po co komu wykształcony (i drogi) obywatel, skoro
tańszą wyspecjalizowaną siłę roboczą można sobie outsourcować?
A wiecie, że greccy niewolnicy w starożytnym Rzymie to nie były
tylko woły robocze, ale całkiem światli ludzie, prowadzący panu
buchalterię, doglądający upraw i uczący pańskie potomstwo ogłady?
--
Zamienię żonę na królestwo - najlepiej mieszczące się na małej
tropikalnej wyspie, nieprzesadnie upstrzonej turystami.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.