komu się zdaje, ze wygrał kapitalizm i prywatyzacja, ten jest
naiwniaczkiem :) po pierwsze, kapitalizm nigdy za rządów pisu nie
był zagrożony, twierdzenia tego typu są po prostu oderwane tak od
rzeczywistości, jak poglądy tow. michnika :) dla przypomnienia
jedynie: to za rządów pisu obniżono stawkę chorobową, dzięki której
KAŻDY PRACUJĄCY POLAK ZACZĄŁ WIĘCEJ ZARABIAĆ :). wiem, że jest to
sprzeczne z jedynie słuszną doktryną gazwybu, ale taka jest właśnie
rzeczywistość. propozycje imbecyli z po śmierdzą wręcz socjalizmem.
ci naiwni wyznawcy podatku liniowego (casus irlandii) nie chcą
dlaszego zmniejszania kosztów pracy (a więc są przeciwni wzrostowi
dochodów uzciwie pracujących polaków) tj. składki rentowej, ponieważ
potrzebują szmalu żeby przekupić podwyżkami nauczycieli i
pielęgniarki. ta populistyczna, żądna jedynie dostępu władzy partia,
przejada nasz wzrost gospodarczy na tych nierobów. jeśli chodzi o
prywateyzację, to w wydaniu po pod tym pojęciem można spokojnie
rozumieć dawanie dupy zachodnim inwestorom za garść długopisów
firmowych. ekipa po jest przeszczęśliwa, kiedy można sprzedać choćby
pzu. przecież to zupełnie nierentowna firma, która potrzebuje
światlego przywództwa eureko inaczej wyleci z rynku. brawo pis,
żeście chociaż mieli jaja, żeby uznać stronniczy wyrok arbitrażu za
nieprawomocny z racji złamania umowy prywatyzacyjnej przez eureko.
powcy na waszym miejscu do pzu dołożyliby jeszcze pko, w obawie
przed złą prasą.
poza tym, po przebili rywina w łapówkarstwie. otóż jak donosi
parkiet z bodajże 16.10. po w zamian za poparcie związków zawodowych
pgnig obiecało pracownikom tej państwowej spółki, że pgnig wykupi
ich akcje pracownicze i wyda na ten cel około 4,4 MLD PLN. średnio
każdy były i obecny pracownik pgnig (ok 60.000 ludzi) dostanie ponad
70 000 łapówki za głos oddany na po.
więc naiwniaczki, dalej możecie sobie wierzyć w "liberalną" po.
rzeczywistość jest jednak zupełnie inna...
--
www.youtube.com/watch?v=YPnGPIMUnus&mode=related&search=