Komentarze do artykułu
Prezydent się obraził? Cymański: Sytuacja jest trudna
- Sprawa dotyczy ważnych sfer w życiu, takich jak przeprosiny i gratulacje. Dotyczy też głowy państwa. To sytuacja bardzo trudna - powiedział Tadeusz Cymański (PiS) w programie "Kawa na ławę". - Chodzi o skalę i ilość inwektyw, jakie padły w kampanii wyborczej - dodał polityk PiS, komentując milczenie prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
przepraszam, za wcześnie się wysłało...
bah napisał:
> Supozycja, że Prezydent RP moze pomyśleć o sabotowaniu prac
> parlamentu nigdy nie powinna być wypowiedziana.
:))(( Kiedy dzisiaj słysze o supozycjach, które nigdy nie powinny być
wypowiedziane, to ogarnia mnie jakiś taki smutek, jakby za bezpowrotną stratą...
A może trzeba wam było uważać, co się kwacze na temat miejsca, w którym stało ZOMO?
> Konstytucyjna metodą "skłaniania prezydenta..." jest odrzucanie
> veta.
I o tym właśnie jest mowa. Jak będzie wetował, to się go będzie karciło dwoma
trzecimi, aż w końcu zrozumie, że to jest samobójcza taktyka.
> Veto jest dobrą metodą powstrzymywania zapędów
> do zawłaszczania państwa. Po to jest veto zapisane w Konstytucji.
Jakkolwiek fajna jest to metoda, niestety, umywać się nie może do sposobu
polegającego na tworzeniu ustaw zgodnych z Konstytucją, tak, żeby TK nie był w
stanie ich zakwestionować. Miejmy nadzieję, że PO wprowadzi w tym zakresie
europejski standard, a wtedy ewentualne konwulsje prezydęta nie będą mieć
żadnego znaczenia.
> Jak dotychczas to prace parlamentu "sabotował" TK, swoimi
> (nad)"interpretacjami" Konstytucji.
Dura lex sed lex - mówi ci to coś, wielbicielu PiSdacji? W ogóle sam pogląd, że
TK coś tam "utrudniał" parlamentowi jest z gruntu bolszewicki. Stanowienie prawa
przez emanacje chwilowych sejmowych większości musi być poddane procesowi
weryfikacji, inaczej demokracja przekształci się w dyktaturę grupy aktualnie
trzymającej władzę.