Re: Uzależnienie od seksu i miłości
Jestem uzależniona od seksu i chorej miłości,jak już pisałam. Cała ta dyskusja
wydała mi się bardzo raniąca, szczególnie wypowiedzi osób, które nie przeczytały
artykułu uważnie.Dla mnie jest to jakiś obraz wiedzy na temat seksu i to obraz
przerażający. Czy pomiędzy zablokowanym i wstydliwym seksem a seksem bez
ograniczeń nie ma nic?
Nie zamierzam odstawiać seksu do końca życia.Ale uważam, że roczne odstawienie
seksu w związku jest po to, aby dać sobie szansę na obudowanie więzi.Dla mnie,
teraz, seks jest najpiękniejszym wyrazem miłości i bliskości. Jednak i miłość i
bliskość trzeba zbudować, a to trwa. Związek osoby uzależnionej zawsze jest
poharatany przez kłamstwa, zdrady, poczucie winy, różne rzeczy. Partnerem
seksoholika jest najczęściej osoba współuzależniona.Zdrowienie z nałogu jest
procesem. Potrzeba wsparcia, cierpliwości i szacunku. To powrót do życia. Cieszę
się. że mogę tego doświadczać. Nie miałam wrażenia, że ten artykuł jest wyssany
z palca, wręcz przeciwnie. Endorfiny są konieczne do życia, ale można ich sobie
dostarczać poprzez sport, bliskość czy twórczość, a także jedzenie czy seks ale
w sposób nieuzależniony, to znaczy nie po to, aby uciec od siebie. Ja cały czas
jestem w drodze.