quadrophenic dzięki :-)
życzę Tobie i Twojej żonie zdrowienia
Vera się nie do końca zgadzam, że uzależnienia można wyleczyć spacerowaniem i
wyciszeniem :-), poza tym przecież w uzależnieniu ruina następuje po wielu
latach często, a znam człowieka, który rozkręcił biznes w czasie największego
apogeum nałogu. Z tego, co ja przeżywam wynika, że uciekać w uzależnienie
potrzebuję, bo uciekam przed nagromadzonym bólem z dzieciństwa, którego nigdy
nie było mi dane przeżyć. Zdrowieję, kiedy nie zakłamuję swoich uczuć i
wspomnień. To dlatego nawet siedmiolatki mogą uciekać w masturbację (ja miałam
10 lat). Robiłam to, po to, żeby zabić poczucie opuszczenia i samotność.Na
szczęście już nie muszę tego robić.
p.s.Proponuję ten link:
www.slaa.pl/uzaleznienie_od_seksu_i_milosci