Gazeta.pl   Forum   Aktualności i Media   Wiadomości   częś 2 poprzedniego postu

Komentarze do artykułu

częś 2 poprzedniego postu

Autor: widzetotak 22.11.07, 22:31
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
W drugim przypadku w chwili gdy dochodzi do spędzenia wspólnej nocy
okazuje się, że panna nie ma zamiaru normalnie dać sobie nawzajem
przyjemności i szansy najlepszego poznania się i kończy się to jak
się domyślacie. W pierwszym przypadku panna jest po wszystkim
naturalna, zadowolona by nie powiedzieć rozanielona i wesoła,
okazująca czułość, serdeczność i otwartość na więcej, zaś w tym
drugim zła, zamknięta w sobie, prowokująca do sprzeczki i konfliktów
słownych, nierozumiejąca argumentów i racjonalnych zapytań czemu
postępuje w tak dziwny sposób. To są dwa przykłady skrajnych
zachowań. Ale muszę dodać dla zobrazowania jeszcze jeden przykład
irracjonalnego zachowania się kobiet w takiej sytuacji. Miałem jedną
taką za, którą latałem w normalny sposób. Spotykaliśmy się kilka
razy i wszystko wydawało się być normalne. Pewnego wieczora przyszła
do mnie i jak to zwykle bywało po jakimś czasie doszło do tego
tamtego:) . Kochamy się i z pozoru wszystko idzie normalnie. W
pewnej chwili obracam ją od tyłu i wchodzę. Nie mija kilka sekund a
panna wyrywa się i siada na wyrku z miną pełną oburzenia. Ja
zdziwiony tym zachowaniem nieruchomieję a ta mi wyjeżdża z takim
tekstem: co ty ! masz mnie za ku…wę?! Po czym wstaje zirytowana i
zaczyna się ubierać. Ja zaskoczony i oniemiały też się ubieram, ale
wzbierająca we mnie złość zastępuje zaskoczenie. Po chwili panna
siada na fotelu i coś mi mówi o przyzwoitości i klasie seksu. Ja
domyślam się o co jej chodzi odpowiadam by sobie darowała i, że nie
mam zamiaru kłócić się o to czy bzykanie od tyłu jest normalne i
przyzwoite czy nie i czy chęc wzięcia od tyłu kobiety jest przejawem
jej lekceważenia czy nie i mówię tak: to, że masz wypaczone i błędne
pojęcie o właściwym traktowaniu kobiet to nie moja wina i nie kłóć
się ze mną w moim domy tylko wyp…..aj! I tymi słowy wyżucam ją za
drzwi zły i wkurzony, że nalatałem się za nią a ta okazała się
idiotką. Minęło dwa tygodnie jak sama nieproszona zjawiła się u
mnie, odmieniona i całkiem przemieniona. Wpuściłem ją do chatki bo
akurat miałem ochotę na bzykanie i dobrze zrobiłem bo przez dwa
tygodnie panna przemyślała sobie swoje poprzednie kretyńskie
zachowanie i tym razem oddała się normalnie. Ten pierwszy raz ukazał
jej prawdziwą naturę i nie pozwolił jej traktować potem poważnie
mimo, że była oddaną kochanką kilka miesięcy. Rozstaliśmy się bo
akurat na szczęście poznała innego i zapomniała o mnie na długi
czas. Podobnych kobiet poznałem dziesiątki i musze dodać, że
niestety takie stanowiły jakieś 70% tych co w sumie miałem. I ten
typ kobiet istotnie wykorzystywałem egoistycznie nie zagłębiając się
w ich psychiczne ułomności, ani fałszywe wyobrażenia miłości i
przyjaźni. Reszta to były te normalne z, którymi też się kończyło,
ale dzięki dobremu poznaniu się i możliwości dokonania wyboru co
dalej w oparciu o pełną wiedzę i doświadczenie tychże kobiet na
własnej skórze i na własne uszy. Zawsze uważałem, że aby zdecydować
się na trwały związek z kobietą, trzeba ją poznać najlepiej jak się
da, poznac jej myśli, emocje sposób reagowania, potencjał, trzeba ją
zwyczajnie zerżnąć i spędzić z nią dłuższy czas wykorzystując go na
wszelkie kontakty od werbalnych po fizyczne. Większość kobiet ma
zwyczaj uwodzenia i zwodzenia faceta wiele tygodni nim się odda. Z
takimi nie kręciłem ani jednego dnia gdy zorientowałem się, że taka
jest. Nie miałem zamiaru mieć potem dupska co mi wydziela w nagrodę
lub z innych chorych powodów sex i czułość. Zaś te co nie miały
zahamowań i dawały sex normalnie i naturalnie cieszyły się u mnie
szacunkiem i wdzięcznością za to, że mogę je dobrze poznać i dokonać
prawdziwego wyboru bo jak wiadomo dobry sex i normalny sex rozbija
bariery i dzięki niemu pryskają sztuczne postawy i uprzedzenia.
No dobra na dzisiaj tyle. Na koniec dodam, że wcale nie jestem taki
ogier jakby się wydawało i nie jest ze mnie jakiś super facet. Ja po
prostu by mieć tyle kobiet musiałem często nieźle się nalatać by
taką jedną czy drugą zdobyć i przekonać się dogłębnie jaka jest
naprawdę. Bardzo często dostawałem kosza i olewkę i nie raz zdarzyło
mi się, ża dziewczyna po wszystkim wcale nie była zachwycona i
rozanielona. Po prostu przede mną nie raz miała lepszego ode mnie i
z większym sprzętem więc w takich przypadkach nie miałem szans, ale
i bywało tak, że to ja dla kobiety byłem tym <naj> mimo, że przede
mną bywali lepsi z pozoru…no, ale to na marginesie. Często
słyszałem, że biję facetów na głowę sposobem przyjacielskiego
traktowania i zadowalania kobiety i musze powiedzieć, że tym
bardziej mnie to łechtało im mówiąca to kobieta miała więcej
doświadczenia z facetami.
Tak więc droga Aniu.downar i Tobie podobne, mylisz się co do mnie
jak zwykle gdy pod osądu zabiera się kobieta nastawiona wrogo do
facetów, właśnie egoistycznie i życzeniowo a przede wszystkim nie
rozumiejąca facetów i nie mająca z nimi jakiś dobrych i udanych
doświadczeń czego życzę na przyszłość.
Podsumowując te moje sexualno romansowe przygody, nie sądzę bym
był bardziej egoistyczny od każdego faceta w tym względzie, nie
sądzę, że pozostawiałem kobiety na pobojowisku uczuć i oczekiwań. A
to, że większość kobiet ma zafałszowane pojęcie o rzeczywistości w
niczym nie przeszkadza mi szukać w nich głębi i spełnienia.
--
zobacz zdjęcia z czasów komuny, pośmiej się z kaczyńskich i polityków na YouTube
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie (101-200)
(1-100)
przejdź do: 1-100 101-200 201-209
(201-209)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.