Ale jedną rzeczą jest prawdziwa linia (np. "jesteśmy za wolnym
rynkiem, równouprawnieniem kobiet i rozwojem społeczeństwa
obywatelskiego i przeciwko skrajnym poglądom religijnym"
albo "jesteśmy za rozwojem infrastruktury za publiczne pieniądze,
wspieraniem wsi i bezrobotnych oraz przeciwko liberalnemu
światopoglądowi"), a co innego linia "wszystko, co zrobi PiS, jest
źle, wszystko, co zrobi PO, jest dobrze". To już nie jest linia,
tylko propaganda, która kiedyś zwróci się (a właściwie już zwraca
się) przeciwko Gazecie (którą cenię).
--
Od deski do deski: mój blog o książkach