No właśnie nie otrzymają (właściwie - nie otrzymali), bo przysługiwało im
"wyrównanie", wypłacane w przypadku zarobków niższych, niż otrzymywane na
poprzednim, ministerialnym, stanowisku. Więc jeśli po kilku dniach zostali z
powrotem ministrami, to nie było do czego wyrównywać, bo z pewnością jako
ministrowie "przed odwołaniem" zarabiali tyle samo, co jako ministrowie "po
ponownym powołaniu".
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.