Nie jestem fanem PiSu, wręcz przeciwnie.
Ale robienie sensacji z normalnej PRowskiej strategii partii politycznej to po
prostu zadawanie ciosów poniżej pasa.
Tak, partie (i to wszystkie, które na to stać), zamawiają badania opinii
publicznej, przystosowują swój komunikat do oczekiwań wyborców, starają się
tworzyć spójny wizerunek medialny i skutecznie atakować oponentów.
Nie widzę w tym niczego nadzwyczajnego, dopóki nie posługują się ewidentną
nieprawdą albo hakami.
Tymczasem w tej "instrukcji obsługi" sformułowane został kilka sądów
subiektywnych, ale dających się obronić.
- Tusk nie ma doświadczenia w polityce międzynarodowej najwyższego szczebla, bo
jest premierem od paru tygodni. W oczywisty sposób Kaczyński zdążył przez dwa
lata zebrać więcej tego typu doświadczeń. Inna sprawa, czy potrafił je dobrze
wykorzystać.
- Trudno oczekiwać od PiSu, że w konflikcie prezydent - Sikorski będzie brał
stronę ministra.
- Oczywiste jest, że PiS będzie starał się podkreślać własne zasługi w
organizacji Euro 2012. I nie można mu tego zabronić.
Uważam że jest wystarczająco wiele słusznych powodów do atakowania PiSu i nie
należy robić afery ze spraw, które są normalną kuchnią polityczną każdej partii
politycznej.
___
Mądrość dedykowana braciom Kaczyńskim:
Dwa półd*pki tworzą jedną d*pę, ale dwa półgłówki nie tworzą jednej głowy.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.