Re: Gdzie wolelibyście się urodzić?
Nie neguję tego, co napisałeś o prawie; więcej - generalnie się zgadzam (choć jest pewna moralna granica, której prawo nie powinno przekraczać - ale to zostawmy, bo na dyskutowaniu o moralności można zęby zjeść). Uważam jedynie (i to stanowczo), że rozwój państw/społeczeństw jest rzeczą zbyt złożoną, by móc wyjaśniać ją tylko (czy też w głównej mierze) na bazie prawa.
Co do drugiego wątku, to nie rozumiem, dlaczego rozwój gospodarczy mieszasz z niższością/wyższością kulturową. Kultura a gospodarka to dwie różne sprawy, które, prawda, oddziaływują na siebie, ale się wzajemnie nie definiują.
O faszyźmie i podobnych mu ideologiach wspomniałem dlatego, że powstały one na bazie istniejących już od dawna prądów 'naukowych' - tych samych, z których wywodzi się taka np. eugenika; to wszystko są po prostu przejawy pewnego skrajnego darwinizmu społecznego. Prądy głoszące i 'naukowo' dowodzące, że wyższość kulturowa/cywilizacyjna oraz potęga instytucjonalna państwa jest nie tyle skutkiem, ile *dowodem* jego wyższości nad innymi, i że pożądane jest, by się rozprzestrzeniła dalej. Rzymianie nieśli światło barbarzyńcom, komuniści - władzę robotnikom, USA - demokrację światu. Każde imperium uzasadnia swoje podboje na własny sposób, każde jednak podbija.