Gazeta.pl   Forum   Aktualności i Media   Wiadomości   Re: Gdzie wolelibyście się urodzić?

Re: Gdzie wolelibyście się urodzić?

Autor: pogpaj 05.12.07, 00:27
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
> Nie mieszam broń Boże rozwoju gospodarczego z niższością ani wyższością
> kulturową. Rozwój gospodarczy to Twoje słowa. Rozmawiamy natomiast o kulturze i
> mentalności społeczeństwa i ich wpływie na dobrobyt obywateli, a nie na odwrót.
> Podkreślam, że miałem na myśli dobrobyt obywateli (a nie gospodarkę jako taką)
> i
> to w rozumieniu jak największych grup społeczeństwa. Szczególnie, że pojęcie
> rozwój gospodarczy nijak ma się do zamożności przeciętnego obywatela państwa.
> Kultura i mentalność mają natomiast wpływ na dobrobyt ogółu obywateli, co
> próbowałem wytłumaczyć między innymi podejściem do prawa.

Być może zbytnio uprościłem twoje słowa. Jednakże dobrobyt w ogromnym stopniu wynika z gospodarki, ponieważ to gospodarowanie pozwala człowiekowi zaspokoić jego potrzeby, poczynając od biologicznych, a kończąc na tzw. potrzebach wyższego rzędu - te zaś nigdy by z kolei nie powstały, gdyby nie rozwijająca się gospodarka (jakkolwiek ten rozwój by się odbywał).

Co do wątku imperializmu: tak, podbój podbojowi nierówny. Jestem jednak bardzo dużym zwolennikiem prawa narodów do samostanowienia i każdy podbój, obojętnie co podbijanym przynosi, traktuję jako zło samo w sobie i rzecz godną najwyższego potępienia. W obecnych czasach mocarstwa (termin, który w dzisiejszym języku zastąpił niejako określenie 'imperium') muszą liczyć się z globalną opinią publiczną, nie mogą więc stosować tak łatwo metod, które stosowane były jeszcze w I połowie XX w. Zresztą zgodzę się, że nawet gdyby mogły, to często by nie chciały (czy to z moralnych, czy praktycznych względów) - i to należy pochwalić. Ale nie zgodzę się, że imperium - jakiekolwiek imperium - jest godne pochwał samo w sobie. Swoim obywatelom może i jest w stanie zapewnić względny dobrobyt, kto jednak na ów dobrobyt pracuje, jak nie pokonani? A jakie metody stosowała np. Anglia w swoich koloniach, i to w XX wieku? Albo Francja? Holandia? Krew, terror, pogarda dla każdego, kto miał czelność upominać się o swoje ziemie, bogactwa, wierzenia nawet. USA też nie ma się czym chwalić, kiedy tak ochoczo eksterminowało Indian.

Tak, można to moje marudzenie rozumieć jako resentymenty - bo to są resentymenty. Ale nigdy, przenigdy nie zamierzam powiedzieć, że kultura Zachodu przyniosła światu dobro. Rozwój - tak, jak najbardziej. Ale nie dobro.

Inna sprawa, że żadna cywilizacja dobra nie niosła.

Procesy demokratyzacji natomiast to inna bajka. Nie zgodziłbym się, że 'bezsprzecznie' przynosi wiele korzyści demokratyzowanym społeczeństwom. Już sam proces demokratyzacji jest moim zdaniem propagandowym hasłem, ponieważ ustrój wynikać powinien ze społeczeństwa i jego kultury, nie zaś w wyniku odgórnego procesu, w którym niemało ma do powiedzenia armia. Demokracja nie jest w żaden sposób lepsza od takiej, powiedzmy, monarchii (a mówię to jako zadeklarowany antymonarchista) - wszystko zawsze rozbija się o to, kto aktualnie jest u władzy. Demokracja jest jednak ustrojem dogodnym dla innych państw, ponieważ jest znacznie mniej nieobliczalna od monokratycznych ustrojów. Co do bilansu szkód i korzyści, jakie USA i inne 'altruistycznie' nastawione mocarstwa niosą innym, to się nie będę wypowiadał, bo to temat na całe tomy opracowań. Dość stwierdzić, że wszystko ma swoje dobre i złe strony - te drugie niestety dyskwalifikują w moich oczach większość poczynań obecnych mocarzy. A odwoływanie się do górnolotnych idei było i jest (i zapewne będzie) jedynie propagandowym pustosłowiem, co rzecz jasna też potępiam.

> Całą tę dyskusję wywołałem natomiast głównie po to, że sprzeciwiam się
> upiększaniu Rosji, Rosjan i ich kultury i tłumaczeniu, że byłoby nam Polakom
> lepiej, gdybyśmy jak najwięcej od nich przejęli. A z takim właśnie przekonaniem
> stykałem się wielokrotnie na forum GW i innych portali.

Hm, to by wiele tłumaczyło; szkoda, że nie wiedziałem wcześniej :) Osobiście się z takimi głosami nie zetknąłem - być może dobór moich lektur był zwyczajnie inny. Tym niemniej zgadzam się z tobą, ponieważ cenię sobie swoje państwo (acz, też inna sprawa, traktuję samą instytucję państwa raczej jako zło koniecznie, niż ideę godną mej miłości). Urodziłem się Polakiem i wychowywałem się jako Polak, więc tak - chcę być Polakiem. Inna sprawa, że gdybym urodził się w Rosji, to zapewne chciałbym być Rosjaninem - kwestia wychowania (ha, wychowanie jako przymusowa indoktrynacja - też zapewne można by to tak rozumieć :).
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.