Jestem na 240. stronie i na razie ksiazka bardzo mi sie podoba. Jak zwykle u
Dukaja, tryska nieszablonowymi, wyrafinowanymi pomyslami i sporo w niej
subtelnego humoru. Przy tym jest o wiele bardziej "czytliwa" od chocby
"Perfekcyjnej niedoskonalosci". Do tego zabawa konwencja: z jednej strony
rosyjskiej powiesci XIX-wiecznej, z drugiej traci nieco polskim barokiem (jest
smaczek "Rekopisu znalezionego w Saragossie"). Przy tym postacie wyraziste a
zarazem dynamiczne (co chwile czegos nowego sie o nich dowiadujemy).
Jesli utrzyma taki poziom do konca to uznam ja za jedna z najlepszych ksiazek
jakie kiedykolwiek czytalem.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.