Oczywiście nie tylko oni mają z tym problem ale u nich to najbardziej
widać.
Przez dwa lata premier i ministrowie rządu na wszystkich oficjalnych
wystąpieniach zajmowali się krytyka PO. Co dziś mówią że to PO ich
ciągle atakowała.
Wypominali opozycji KPPowskie "pochodzenie" ślepi na własnych
postPZPRowców w szeregach.
Tak podkreślali jacy to "łapówkarze" z opozycji a realna sprawa
Lipca - który od samego początku był niepewny była zamazywana.
Tak podkreślali wysokie morale we władaniu państwem - a zaczęli od
przyjęcia Leppera do koalicji.
Itd. itp. I nawet do tej pory nie odkryli, że to nie "spisek
medialny" i jakieś "zaplute karły reakcji" czy też "niedouczone
wykształciuchy" ze "smarkaczami co nie orientują się w polityce" od
władzy ich odsunęli tylko ludzie którzy mieli już dość tej hipokryzji.
Gdyby PiS miał więcej cywilnej odwagi przyznali by się do biuletynu i
przeprosili za niezręczne sformułowania. Oni jednak nie potrafią -
jedyne co opanowali do perfekcji to "rżnięcie głupa" i udawanie
że "czarne jest białym".
--
Grafika od nowego layout'u forum wywalić na zbity monitor!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.