> Sek tkwi w instrukcjach wlasnie, gdzie rzecza normalna i
> pozadana jest posiadanie wlasnego i wyraznego (a najwazniejsze spojnego
> partyjnie) stanowiska wobec wydarzen politycznych. Instrukcja z cyklu: nie mysl
> tylko twardo krytykuj garbatych, za to ze ich dzieci sa proste juz nie jest
> profesjonalizmem, to pachnie brewierzem Lenina, gdzie kazdy wierny dzialacz
> partii mogl znalezc odpowiedz na kazde pytanie.
Przecież partie muszą kreować politykę, a nie tylko odnosić się do tego co się
wydarzyło! Ich suwerennym prawem jest tworzenie swojej strategii, a jej
realizatorami są posłowie. Nie jest moim zamiarem analizowanie strategii PiSu,
ale skoro wymyślili, że chcą krytykować premiera (dziwne, nie?) i gloryfikować
prezydenta to ich prawo i nie ma co z tego robić sensacji.
> wiec nie ma potrzeby obrazac sie, jesli ktos odpluje komus w twarz
Nie wiem jak mój Szanowny Rozmówca, ale ja za coś takiego bym się obraził. Poza
tym nie wydaje mi się, że skoro wokół błotko, to i ja mam nim rzucać...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.