dziwny ten artykuł - twierdzi, ze polscy...
...przyrodnicy wcześniej nie dostrzegali walorów Doliny Rospudy, a
tymczasem prof. Sokołowski pisał o potrzebie objęcia ścisłą ochroną
torfowisk w dolnym biegu rzeki już od 1988 roku. Odsyłam do
literatury:
KARCZMARZ K., SOKOŁOWSKI A. W., Projektowany rezerwat torfowiskowy
Rospuda w Puszczy Augustowskiej /w:/ Chrońmy Przyrodę Ojczystą, 19,
nr 6/1988, s. 58-65.
SOKOŁOWSKI A. W., Flora roślin naczyniowych rezerwatu Rospuda w
Puszczy Augustowskiej /w:/ Parki narodowe i Rezerwaty przyrody, tom
9, nr 1/1988, s. 33-34.
SOKOŁOWSKI A. W., Miodokwiat krzyżowy Herminium monorchis w Puszczy
Augustowskiej /w:/ Chrońmy przyrodę ojczystą, 44, nr 4/1988, s. 70-
74.
SOKOŁOWSKI A. W., Zbiorowiska roślinne projektowanego rezerwatu
Rospuda w Puszczy Augustowskiej /w:/ Ochrona Przyrody, nr 53/1996,
s. 87-130.
> Swoją drogą zastanawia fakt, że bardzo aktywni i skuteczni
przecież
> przyrodnicy polscy nie spowodowali wcześniej objęcia Rospudy jakąś
> formą ochrony. Rzeka tyle lat czekała na swojego Kolumba - Adama
> Wajraka.