Wajrak to nie mój idol, poza tym nigdy nie pisał..
...że popiera budowę drogi przez Górę Św. Anny. Wklejam poniżej
tekst, do którego link mi dałeś. Wyraźnie AW pisze tam, że ekolodzy
przegrali bitwę o Górę Św. Anny, bo zastosowali złe metody, że nie
próbowali argumentować, przedstawiać argumentów naukowych,
ekonomicznych (bo poprowadzenie trasy przez górę było ekonomiczną i
transportową bzdurą!), tylko się przykuli do drzewa, co przypięło im
łatkę oszołomów. 8 lat później okazało się zresztą (co sam Wajrak
przyznaje), że ta metoda może być skuteczna (w końcu fachowe opinie
polskich profesorów z PROP oraz holenderskich naukowców Diggelena,
Joostena itp. nie spotkały się z żadnym odzewem, a wiszący na
drzewach aktywiści zatrzymali budowę). W każdym razie wtedy
krytykował NIESKUTECZNOŚĆ działań ekologów, że nie udało im się
zatrzymać źle zaplanowanej, szkodliwej inwestycji. Nie znajduję tam
ani słowa poparcia dla inwestycji, czy potępienia dla prób jej
powstrzymania.
Oto co pisał wtedy Wajrak, który budzi dziś taką wściekłość:
„Bitwę o Górę św. Anny ekolodzy przegrali z kretesem. Nie dlatego,
że dali się zdjąć z drzew ochroniarzom i policji, choć zapowiadali,
że nigdy do tego nie dojdzie. Chodzi o to, że nikt ich protestu nie
potraktował poważnie. Wyglądało na to, że ważniejszy jest dla nich
protest i opowieści o technikach przypinania się do drzewa, niż
przekonywanie do swoich racji zwykłych zjadaczy chleba. W efekcie
wszyscy patrzyli na to, co się dzieje pod św. Anną jak na egzotyczne
zjawisko – jacyś faceci siedzą sobie w domkach na drzewie. Nikogo
nie obchodziły buki do wycinki, tylko platformy, na których
siedzieli demonstranci. Gdyby ekologom chciało się przeciągnąć
społeczeństwo na swoją stronę, to zapewne od razu okazałoby się, że
policja boi się ich ruszyć. Firmom budującym autostradę też nie
opłaca się psuć swego wizerunku i wysyłać na protestujących
ochroniarzy. A i politycy bardziej byliby skorzy do rozmowy, jakby
na tym można było utłuc jakieś głosy. Bez tego ekolodzy byli –
zamiast ważnym partnerem – tylko grupką oszołomów na drzewach”
nadal będziesz brnął?