Według spisu przekazanego dziennikarzom, premier - od wyborów - odbył 9 podróży samolotem rządowym. Jeden z lotów był na linii Warszawa-Gdańsk, a w przypadku 5 lotów krajowych i zagranicznych, miało miejsce międzylądowanie w Gdańsku.
Ale to wlasnie Tusk zaczal ten problem chcac udowodnic ze chodzi na pieszo.Sprawdzaja, czy tak sie dzieje.A w Wyborczej pol informacje.Z drugiej strony tylko glupiec bedac Premierem zechcialby nie korzystac z samolotow rzadowych.Kazda podroz rejsowa zwieksza koszty.Chodzi o zabezpieczenia w kazdym kraju.Ale jak zwykle znajdzie sie madry co chce to wykorzystac dla propagandy.To nie jest normalnosc-to idiotyzm.
--
www.bloguez.com/POLSKA/