Katolicyzm (jak i inne religie z resztą też) zawsze był przeciwny nauce. Chciał
karać każdego człowieka, który dokonał jakiegoś odkrycia sprzecznego z Biblią.
Najpierw nie podobało im się to, że stwierdzono iż Ziemia nie jest płaska.
Potem, że to nie wokół niej obracają się wszystkie ciała niebieskie. Następnie
byli twardymi wrogami teorii ewolucji. Obecnie nienawidzą klonowania i
wykorzystywania komórek macierzystych. I tak można wymieniać i wymieniać przez
wiele godzin.
Kościół dopiero wtedy zmieniał swe poglądy, kiedy dowodami był przyparty do
muru. Ale wcześniej zawsze ostro krytykował (a w średniowieczu skazywał na
śmierć) ludzi, którzy byli otwarci na naukę i szukali prawdy.
Papież stoi na czele tej instytucji, zatem jest przeciwnikiem nauki. Bo jestem
pewien, że jeszcze wiele odkryć naukowych będzie przez nich bezpodstawnie tępionych.
--
Idiota i Debil <= Nie klikaj tam, bo ujrzysz idiotę i debila.