Ale nie w Polsce, prawda? W Polsce płód nie jest człowiekiem dopóty, dopóki
kobieta nie pomyśli o aborcji.
> Rowniez osoby juz urodzone nie sa poddawane calodobowemu
> monitorowaniu w celu sprawdzenia, czy nie przebywaja w zadymionym
> pomieszczeniu i nie upijaja sie. To chyba oczywiste.
Dzieci jednak są kontrolowane. Dlaczego nie otoczyć taką samą opieką i kontrolą
płodów? Przecież pracownicy opieki społecznej mogą odebrać dziecko alkoholiczce.
A co z analogiczną opieką nad dzieckiem-płodem? Dlaczego ma mieć mniejsze prawa?
> Czy zwolennicy pro-choice robia cos w takiej sytuacji? Jesli
> pomagaja tym, ktore decyduja sie usunac, to logiczne, ze beda
> pomagac rowniez tym, ktore decyduja sie urodzic.
Ja robię coś w takiej sytuacji, I pomagam. Kobiecie.
> Nie mowimy o zygocie, tylko o plodzie. Nie mozna urodzic lub usunac
> zygoty.
1. Co to jest zygota?
2. Kiedy pojawia się płód, a znika zygota?
3. Czy zygota jest człowiekiem, czy tylko "płód"?
--
Every procedure for getting a cat to take a pill works fine -- once. Like the
Borg, they learn... -- Terry Pratchett
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.