Twoje argumenty są świadectwem odmowy uznania, że od czasów, kiedy
Grecy wikłali się w sprzecznościach z powodu swoich statycznej i
absolutystycznej pojęciowości, pojawiły się nowe sposoby myślenia.
Są one jednak ignorowane przez twój Kościół, ponieważ podważają
roszczenie jego podstaw światopoglądowych (np. dowodów na istnienie
Pierwszej Przyczyny) do powszechnej obowiązywalności (tj.
racjonalności).
Kłopot w tym, że wykorzystując niemal tę samą metodę argumentowania,
którą uprawiasz ("a sekundę wcześniej?", "zmieniają się tylko cechy
drugorzędne") można równie dobrze udowodnić, że żołędź jest dębem,
że czarne jest białe, że każdy jest łysy (przecież jak dodać jeden
włos do łysiny, to to nie przestanie być łysina:), a nawet
wykazać... nieistnienie ruchu (pamiętasz niejakiego Zenona z Elei?)
A ludzie współcześni doszli już do tego rodzaju wrażliwości, by nie
dać się zagadać teologicznej sofistyce.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.