Te 'nowe sposoby myślenia' pojawiły się już w starożytności. Nic
faktycznie nowego później nie powstało, cała reszta to 'wariacje na
temat'.
Cały czas staram się argumentować nie powołując się na nauczanie
Kościoła. Natomiast widzę że ty chcesz go celowo wplątać w dyskusję
żeby użyć taniego chwytu: odrzucam i dyskredytuję kościół, więc
odrzucam i dyskredytuję wszelkie idee jakie on głosi. Może by tak
trochę uczciwości w dyskusji? Prawda jest z definicji obiektywna -
nie zależy od tego kto ją głosi.
Sofistykę to ty uprawiasz, jak i maruda i inni, bowiem szukacie
różnych sofistycznych chwytów typu 'jajko to nie kura', 'żołądź to
nie dąb', 'dwa włosy to nie czupryna' itp by zasugerować, wmówić
sobie i innym, że aborcja to nie zabójstwo. Odrzucacie natomiast
podstawowy fakt, że zapłodniona komórka dzieli się i różnicuje,
tworząc układ krwionośny, układ nerwowy i inne organy, czyli rozwija
się i rośnie, pobiera też pokarm z zewenątrz i oddycha, zatem
spełnia podstawowe funkcje, które składaja się na samą definicję
życia.
Na marginesie: żołądź to rzeczywiście nie dąb - to głównie skrobia i
tłuszcz w skorupce. Zarodek, który jest wewnątrz żołędzia - to jest
dąb. Natomiast rzeczywiście dwa drzewa to nie las, ale ale akurat
ten przykład nie ma przełożenia na rozwój jakiegokolwiek organizmu.
A ludzie współcześni doszli do takiego stopnia zakłamania, że tworzą
coraz to nowe teorie by zaprzeczyć faktom, by wykazać, że "białe
jest czarne". Robią to głównie dla własnej wygody i odrzucenia
odpowiedzialności za własne czyny.
--
Plusy dodatnie - plusy ujemne
Słowa prawdy
Nocna zmiana