Czujny jak czekista - zaraz ktoś się przyczepi, to kontratak. Ale po
prostu piszę że nie uznaje Arystotelesa za autorytet. W prawo
naturalne nie wierzę,poza tym rzeczą złą dla Arystotelesa było
dopuszczenie kobiet do polityki. Dlatego piszę że dobro i zło są
względne
PS: Landaverde napisał:
> Ależ napisz o mnie, tylko to ci pozostało. To typowa taktyka
ludzi,
> którzy nie potrafią myśleć i argumentować - zdyskredytować osobę
aby
> odrzucić jej argumenty.
Więc uważasz się za Arystotelesa? Po prostu - sądzę, że aborcja nie
jest zła, a przynajmniej nie będzie. Kiedyś uważano, że złe jest
dopuszcanie kobiet do Sejmu, wojska, pracy intelektualnej, studiów.
Kościół też tak myślał. Może kiedyś zmieni zdanie i uzna że aborcja
zła nie jest. Rozumiesz?
--
Nie ma ludzi naprawdę tolerancyjnych. Ci, którzy się za takowych
podają, są nietolerancyjni wobec nietolerancyjnych w innych sprawach.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.