Wyznawcy Prawdy są to ludzie, którzy uważają, że znają ostateczne
ramy sensu ludzkiego życia, na których powinno być oparte prawo.
Tacy są ortodoksyjni chrześcijanie i muzułmanie (żydzi, przynajmniej
niektórzy - ku furii antysemitów muszę to powiedzieć - potrafią
obejść się ze sprawą subtelniej. Np. w judaizmie nie ma
pojęcia 'herezji'.)
Wyznawcy Prawdy mają ogromny kłopot z zaakceptowaniem demokracji, a
być może w ogóle nie są zdolni dokonać tego inaczej niż
koniunkturalnie.
Ponieważ nie są w stanie zaakceptować prawa tworzonego inaczej niż z
uwzględnieniem uzasadnień obcych światopoglądowo niewspółwyznawcom.
Aby to ukryć, Wyznawcy Prawdy uciekają sie do pomysłowych sztuczek
jak idea "prawa naturalnego", które rzekomo ma nie być tworem
światopoglądowym.
Oczywiście mamy tu do czynienia z czymś w rodzaju "firmy fasadowej"
katolicyzmu.
Jest odrębne od teologii katolickiej wyłącznie na mocy jej własnej
deklaracji:)
Teolog katolicki z góry wie, że dyskusja z demokratycznymi
oponentami nie zmieni jego zdania na temat kształtu tego prawa, nie
mówiąc już o kwestii samego jego istnienia.
Odrębność takiej doktryny od teologii jest więc czystą fikcją.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.