Z troski o twoje prawa, gdy demokratyczna większość im zaprzeczy
- tak jak zaprzecza prawu do aborcji, homo-małżeństw, poligamii itd
:)
>
> Nie poczuwam się jednak do takiego obowiązku, jeśli to twoje
pytanie
> opiera się na tyranizowaniu mnie wymogiem domkniętej formalizacji
> systemu aksjologicznego.
>
> Ja po prostu takiego wymogu nie uznaję.
To jak udowodnisz swoje prawa przeciwko większości ?...
>
> To zaś, czy dane prawo jest sprawiedliwe nie jest uznawane przez
> społeczność na drodze dowodu, lecz raczej akceptacji stylu życia,
> który wyłania się ze stosowania tego prawa.
Kiedyś akceptowano niewolnictwo, narzucanie religii, Inkwizycję itp
- czy to było sprawiedliwe ?...:)
>
>
> Dlatego poprzez tysiąclecia ciężkich doświadczeń nasze (zachodnie)
> społeczeństwo już wykształciło sobie wbudowane bardzo silne
> mechanizmy przeciwdziałające pokusom życia kosztem słabszych.
>
> My po prostu już tak wychowujemy nasze dzieci (i to nie zauważając
> tego!), że one mocno czują znaczenie Praw Człowieka.
Chyba jesteś bardzo naiwny. Piszesz o tysiącach lat...
Jeszcze 20 lat temu panowała tu lewicowa dyktatura, która mordowała
przeciwników i niewoliła pół Europy...
Kilkadziesiąt lat temu Niemcy uwazali nas za podludzi, którzy nie
mają zadnych praw; podobnie mysleli komuniści o 'wrogach ludu'.
Niemcy w ciągu kilku lat z narodu 'cywilizacji zachodniej' stali sie
narodem zbrodniczym...
>
> Czy są jakieś bardziej niekwestionowalne od samego prawa do życia
> przesłanki, z których to prawo można by wywodzić!?
Ależ prawo do życia można łatwo zakwestionować (patrz wyżej)...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.