Gazeta.pl   Forum   Aktualności i Media   Wiadomości   Pieniadze poszly do Muzeum Narodowego -...

Komentarze do artykułu

MSWiA płaciło 1,8 tys. zł miesięcznie za obrazy dla Dorna

Miłość do sztuki państwowych urzędników może być kosztowna dla podatników. "Wprost" dotarł do wykazu 18 dzieł ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie, które Ludwik Dorn jako wicepremier i minister spraw wewnętrznych i administracji wypożyczył do przyozdobienia ministerialnych gabinetów. Za wypożyczenie wartych niemal 1,5 mln zł obrazów (autorstwa polskich malarzy z XX wieku) MSWiA płaciło ponad 1,8 tys. zł miesięcznie.

Pieniadze poszly do Muzeum Narodowego - zbozny cel

Autor: pies_na_lewizne 03.02.08, 15:07
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Pieniadze poszly do Muzeum Narodowego powiekszajac jego budzet.

A obrazy dodawaly splendoru panstwowych urzedow i jednoczesnie
promowaly polskie malarstwo.

Pan Dorn ma naprawde klase, jest pro-panstwowcem, wysoka kulture
osobista i wrazliwosc artystyczna, i w bardzo oryginalny sposob
wspiera jedna z najwazniejszych polskich instytucji kulturalnych,
Muzeum Narodowe.

Brawo panie Dorn, szkoda ze wyksztalciuchy zamiast chylic czola
piekla sie. Ano coz, takie to wyksztalciuchy juz sa, formalne
wyksztalcenie moze i maja, ale kultury za grosz.

Chyba, ze mowa o kulturze podworkowej, tej wyksztalciuchom nie
brakuje.
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie (1-100)
przejdź do: 1-100 101-117
(101-117)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.