'Po dwóch tygodniach wyciągnąłem go...'
***
Czyli przez dwa tygodnie NIE wiedziało zi0br0, co się dzieje z jego SŁUŻBOWYM LAPTOPEM. NIe wiedział, gdzie są i co się dzieje ze SŁUŻBOWYMI danymi na twardym dysku. Zadziwiająca niefrasobliwość jakby.
I powiedział jeszcze:
'- Natomiast przed oddaniem laptopa poleciłem, by ten twardy dysk, który działał przed moim odejściem, został zapisany programem, uniemożliwiającym dotarcie do danych, które są na nim zawarte - powiedział. Dodał, że postąpił tak, jak postępuje się na całym świecie w instytucjach podobnych do tej, którą kierował'.
***
Otóż zbynio nie ma racji w najmniejszym stopniu, ponieważ dane zapisane na służbowym nośniku nie mają prawa być kasowane, bo są to dokumenty państwowe. Jakubowską ścigano karnie za wyczyszczenie dysków w min. kultury.
Warto by jeszcze tu przypomnieć sprawę, która dziś na wierzch wylazła, o tym, jak Wilkoszewski niejaki, b. asystent zi0bry ponazgrywał sobie na pentdrive'a dokumentacje wielu postępowań karnych, a potem wziął i 'palucha' zgubił.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=75312514&a=75337999
--
Świat według PiSdoidów