Re: Działacze polonijni krytykują rząd w Polsce z
aspiryn1 napisał:
> Tzn. jesli nie posiadaja nic w Polsce i dawno tam nie byli to nie
> maja prawa sobie pospiewac?
Pospiewac to sobie moga cokolwiek, chocby "jesli zawtra wajna, jesli zawtra w
pachod...", ale akurat "nie rzucim ziemi..." ma wydzwiek nieco hipokrytyczny, bo
rzucili ja juz dawno.
Dla jasnosci: nie identyfikuje sie z tymi ludzmi i tez uwazam, ze osoby zyjace
na stale i od dziesiecioleci za granica nie sa moze najbardziej reprezentatywna
grupa wyborcow.
Nie wiem, czy nalezy zaraz akurat poodbierac im prawa wyborcze, ale wyjasnij mi,
jaki jest sens, zeby facet ktory od 30 czy 40 lat zyje, mieszka, pracuje i placi
podatki w Stanach, Francji, Niemczech, Australii, Kanadzie, Belgii, Szwecji i
gdzie tam jeszcze, wplywal na wybor rzadu polskiego? Bo urodzil sie w Polsce? To
co z tego?