W czsie kiedy lamane sa
> w chinach prawa czlowieka, gdzie jednostke ma sie za nic, igrzyska
> nie powinny sie tam odbywac. Ale widac ze biznes to biznes i wtedy
> prawa czlowieka nie za wazne... Zazenowanie moze budzic nie
> zaangazowane Spilberga jak mowi artykul, tylko tych wszystkich,
> ktorzy udaja ze w Pekinie jest tak pieknie i trzeba
sie "dostosowac"
> do zyczen chinskich wladz i mowic jaka to piekna jest chinska
> demokracja...
W Azji wszedzie jednostka jest niczym, bo liczy sie kolektyw. Co
prawda Japonia, Korea nie morduja, ale tepi sie tam indywidualizm.
Nie ludzmy sie ze w Azji wygra kiedykolwiek indywidualizm- a Chiny
jak sie wzbogaca, to naucza sie pacyfikowac wlasnych obywateli
poprzez media itd generalnie b.subtelnie.
Nie tworzmy iluzje ze sa chinskie wladze i tkzw reszta spol. Spol
jest murem za partia, nie wylaczajac grupki opozycjonistow. Wie to
kazdy kto zna Chiny- jesli nie wierzycie pojedzice i sprawdzcie.
Bedziecie zszokowani slyszac co mowia wspolczesni 19latkowie
urodzeni w 1989 roku...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.