Rozmawialam wielorotnie z moimi rosyjskimi przyjaciolmi na temat
olimpiady w Moskwie. Rezim Lonki podjal wtedy takie akcje
prewencyjne jak
1) zamkniecie opozycjonistow
2) wyslanie wszystkich starszych uczniow i studentow do obozow pracy
(na wszelki wypadek), nie oszczedzono nawet niepelnosprawnych i
chorych
3) niedopuszczenie normalnego Rosjanina na 1 km od stadionu i
obiektu tzn. praktyczne zamkniecie polowy miasta i paraliz
komunikacjny
4) najazdy "panow w kominiarkach" i podsluchy w mieszkaniach
Dla tych, ktorym udalo sie pozostac na wolnosci byla "marchewka" w
postaci zaopatrzonych sklepow. Tylko kto mial to kupowac, jak tylko
lojalni mogli pozostac.
Do tej pory mowia "nie lzja, nie mozna, nie nada, eto moskovskaja
olimpiada".
Poddaje pod przemyslenie wszystkim udajacym sie do Pekinu...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.