Najwidoczniej Spielberg wystraszył się, że może stać się drugą Leni Riefenstahl,
co wymagałoby jednak pewnych przeróbek - Leni była zgrabną kobietą, a Spielberg
to starzejący się pryk.
Być może Amerykanie w swej paranoi i ich posłuszni wasale zbojkotują olimpiadę w
Pekinie, co doprowadzi jedynie do kryzysu, którego ruch olimpijski może po
prostu nie przetrwać. Jest i inna strona medalu - organizacja tak wielkiej
imprezy jak olimpiada wiąże się z ogromnymi nakładami, które miasto-organizator
musi zwykle spłacać przez lata. Pozostają co prawda stadiony, ale taką
infrastrukturę trzeba następnie przez lata utrzymywać, na co nie zawsze są
środki. W każdym razie Chiny przeżyją "bojkot" ze strony Spielberga który się
najwyraźniej przestraszył nacisków ze strony "ciemnej strony mocy", która rządzi
Ameryką. Bojkot ze strony Ameryki niewątpliwie też doprowadzi do zmian w
chińskiej polityce względem tego kraju. Ale "ciemnej strony mocy" najwyraźniej
zależy na konfrontacji z Chinami i nie tylko..
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.