> Dalem mojej starszej mamie telefon, w ktorym potrafi ona wybrac
> tylko jeden numer - moj
aleś sobie wydumał historię :-)
Skoro jak mówisz jest to sprawa życia lub śmierci to muszę
powiedzieć, że jesteś wyjątkowo nieodpowiedzialnym synem.. Swoje
matki nie kochasz czy jak?
Na Twoim miejscu zaprogramowałbym mamie telefon w taki sposób by
posługując się tym jedynym guzikiem który potrafi nacisnąć (:P)
mogła połączyć się PRZED WSZYSTKIM z numerem pomocowym a nie ze mną
bo ja na przykłąd mogę być bardzo daleko od swojej mamy, mogę utknąć
w korku i nie dojechać na czas by restytucje skutecznie zdążyć
przeprowadzić, mogę wreszcie mieć rozładowany telefon albo uprawiać
seks. I jeśli mając na uwadze to co napisałem wyżej uzależniłbym być
albo nie być mojej matki od tylu różnych a nie zależnych ode mnie
skłądników to czułbym się z tym podle..
Numer 112 w takiej sytuacji jest zdecydowanie bardziej Twojej matce
potrzebny niż Twój. Przeprogramuj ten telefon dopóki jeszcze nie
masz powodu by sobie w nos pluć...
--
Swan
** Just say no to drug reps **
nofreelunch.org/