Zastanawiam się kto go w takie g...o wepchnął. Miał chłop wizje
państwa, ale wykonawców wybrał sobie raczej szemranych. Teraz jest
czas by przeanalizować to co było i zadac głównie sobie pytanie, kto
był głównym architektem "niemoralnej koalicji", komu zalezało by nie
doszło do współpracy z PO, kto się zachłysnał zwycięstwem i
zobaczył "swoją" szansę? Kto doradzał prezesowi by "zatopić
Platformę" jako głównego oponenta w "kręceniu lodów"? Wydaje mi się
że w PiS grupa osób zręcznie mataczyła, wspierając J.Kaczyńskiego w
jego idei powstania IV RP, a w rzeczywistosci dopuszczając chałastrę
do władzy by mieć władze rzeczywistą, sam Kaczyński się zagubił. To
nie PO jest jego wrogiem tylko "klakierzy", których chorobliwa
ambicja doprowadziła do porażki, ludzie mu oddani nie potrafia się z
tym pogodzic ale muszą szukać we własnym gronie przyczyn porażki.
Spora część wyborców potrafi mysleć i pokazała to, teraz czas na PiS
panie prezesie. Prawda jest gorzka i smutna, ale bez tego nie będzie
PiS tylko towarzystwo wzajemnej adoracji.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.