Różnica pomiędzy Fotygą a Sikorskim
Autor:
eryk2
26.02.08, 15:08
Czy może być coś gorszego od głupoty? Może - zbrodnicza głupota. I
to jest różnica pomiędzy poprzenim ministrem spraw zagranicznych
(doprawdy, nie wyobrażałem sobie gorszego w najkoszmarniejszych
snach) a obecnym. O ile Anna Fotyga nic nie robiła i można ją było
porównać do leniwej krowy, o tyle jej następca zachowuje się jak
słoń w składzie porcelany - nie trzeba wyjaśniać, czyja działalność
przynosi większe szkody. A co do wypowiedzi Wł. Bartoszewskiego:
NIE JEST PRAWDĄ, ŻE W I Ę K S Z O Ś Ć PAŃSTW UNII EUROPEJSKIEJ
UZNAŁA KOSOWO ZA PAŃSTWO NIEPODLEGŁE!!!
Jak zresztą ktoś tu napisał - jeśli zawsze mamy się słuchać
większości w UE, to po co nam rząd? Nawet Luksemburg ma własny
gabinet i przyłącza się do różnych grup, a nie zawsze "do
większości".
Proszę nie porównywać Republiki Serbskiej do III Rzeszy, Austro-
Węgier czy Czechosłowacji, bowiem te kraje przestały istnieć (albo
na skutek wojny, albo na skutek likwidacji dokonanej przez podmioty
tworzące te kraje). Natomiast tu jeden region ogłosił jednostronnie
wystąpienie (w Polsce, np. może to być Księstwo Łeby).
Co do odrywania ziem historycznej Rzeczypospolitej i ogłaszania na
ich terenie niepodległych państw: mieliśmy Wolne Miasto Gdańsk z
siedmioprocentową mniejszością polską - i jak się to skończyło? Czy
to jest budujący przykład na przyszłość?
A już zupełnie współcześnie: w gminie Puńsk 80% ludności to...
Litwini. Zareagujemy, gdy ogłoszą Republikę Puńską? W pięciu gminach
w okolicach Hajnówki większość mają Białorusini, w każdych wyborach
wygrywa tam kandydat białoruski (np. na stanowisko wójta). Radośnie
uznamy niepodległość Republiki Białowieskiej? Żebym był dobrz
zrozumiany: nie straszę taką secesją i nie wzniecam uprzedzeń
narodowych, uświadamiam tylko konsekwencje fatalnej, kretyńskiej
decyzji...
--
"Na obchody 40. rocznicy ostatniego publicznego pokazu "Dziadów",
nie będą wpuszczeni fotoreporterzy (w celu ochrony wizerunku
prezydenta)". Gomułka, jak pragnę zdrowia - zakompleksiony, tępy,
bełkoczący konus...