O basta, co za belkot.
Gdy patrzy sie na to z pewnej odleglosci, to sie slabo robi.Stary,
mysl o tym, jak dac wszystkim ludziom tani dostep do internetu i
tego rodzaju problemach, a nie wciaz o tych samych narodowych
dyrdymalach.
Suflet? Tak, polski suflet, z czerwonych makow, kilkakrotnie
przekladany duma narodowa, lekko podsmazony kompleksami.
I zamiast sie tak kitlasic w tym pseudo-patriotycznym balaganie, nie
lepiej wyjsc swiatu na przeciw? SWIATU, jest takie slowo. Pojedz
czlowieku do Londynu, Tokio, pojedz do Buenos Aires, Nowego Jorku,
Rejkjawiku, a potem pojedz na Kube (proponuje Baracoa), Nepalu,
Bangladeszu, Hondurasu itd, pogadaj z ludzmi i zobacz, ze jest nas
wielu. Ze generalnie chodzi o to zeby dobrze, godnie zyc, a nie
trzymac sie za panstwowa flage jak mamusina spodnice i wytykac
palcami niepokornych.
Krzysiek
New York City
2nd Avenue @ 11th Street
6.24PM
theessentialist.blogspot.com