Komentarze do artykułu
"Dziennik": Kaczyński pozostał w XIX wieku
W środowisku internautów zawrzało po słowach Jarosława Kaczyńskiego, że użytkownikami sieci "najłatwiej manipulować" - pisze środowy "Dziennik", powołując się na speców od politycznego PR, którzy ostro krytykują Kaczyńskiego za jego słowa o pijących erotomanach, jak określił internautów.
Skoro tak łatwo nami manipulować, to czemu masowo nie kupowaliśmy "mordo Ty moja"?
Skoro tak łatwo nami manipulować, to czemu wyśmiewamy "politycznego matrixa" i
"bajkę o wilku Tusku", zamiast w oniemieniu się w nie wpatrywać?
Skoro tak łatwo nami manipulować, to czemu nie dajemy sobie wmawiać różnych
oszczerstw tylko dlatego, że je kilka osób z PiSu w kółko powtarza?
Skoro tak łatwo nami manipulować, to czemu z takim dystansem przyjmowaliśmy
wasze kolejne "rewelacje", które okazywały się niewypałami? (porażająca wiedza
premiera, która jest porażająca, ale której nie zdradzi bo to tajemnica; raporty
WSI, w których zawarte są porażające informacje, które zatrząsną całą sceną
polityczną i ujawnią skorodowane więzi między politykami (w domyśle
socjalistycznymi i liberalnymi) a wielkim biznesem; śledztwo w sprawie mafii
węglowej, gdzie nagle okazało się, że cała misterna konstrukcja zbudowana
została na zeznaniach jednej osoby o kryminalnej przeszłości; śledztwo w sprawie
doktora Garlickiego, gdzie nagle okazuje się że z zarzutu morderstwa i setek
tysięcy złotych łapówek zostają... cztery flaszki i cygarnica; itd. itp.
Skoro tak łatwo nami manipulować, to czemu nie zakochaliśmy się w przynoszącej
odnowę moralną koalicji PiS-LPR-SO (odnowę moralną rękami gwałcicieli, byłych
nazioli i ludzi zakochanych we władzy)?
Skoro tak łatwo nami manipulować, to czemu śmiejemy się z waszych zarzutów, bo
wiemy, że innych oskarżacie o to, w czym sami bezkonkurencyjnie przodowaliście
(jak mi się śmiać chce, gdy to WY krzyczycie o zagrożeniach dla demokracji, o
skoku na mediach, o czystkach, o sterowaniu prokuraturą... buhahahahaha)
SKORO TAK ŁATWO NAMI MANIPULOWAĆ, TO CZEMU NIE WYGRALIŚCIE WYBORÓW?