No to macie, zwolennicy rygorystycznej ochrony praw autorskich. Oto wasze prawo:
Red Bull bezsprzecznie jest właścicielem wszelkich 'skrzydeł dodanych' w języku
polskim.
Szykujcie się do odsyłania na makulaturę całych tomów Mickiewicza, bo wątpię,
żeby był na tyle przewidujący, aby zastrzec ochronę prawną swojego słynnego
wiersza. Młodości, dodaj mi skrzydła, bo mi już rzeczywistość obrzydła :(
To kto pierwszy puści Mickiewicza w niszczarkę, hm? Zeby się komuś nie skojarzył
z Red Bułą na niekorzyść tejże firmy?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.