Ks. Sowa: jestem zdumiony, gdy politycy próbują wchodzić w rolę księży
- Jeśli politycy biorą się za zabezpieczanie wiary, to jest to nie najlepsza droga - komentuje wczorajsze wystąpienie prezydenta ksiądz Kazimierz Sowa.
Szargany głos rozsądku,
to piekło, skok do wrzątku.
To taka bajka ruska,
by ugotować Tuska.
Dmucha kacz niekumaty.
Stroi się w piękne szaty.
Swoim los zgotowany,
każdy inny ugotowany.
Niestety.
Niestety!
Kościelna stara koalicja.
Rydzyk, świry i policja.
Lecz PiS przegrał wybory,
mimo zachęty w nieszpory.
Utopimy platformę!
Uwalimy reformę!
Nawet za rozbiory
Będą nasze wybory!
Z Rydzem w Szamboobronie.
Każde ma uwalane dłonie.
Każde ma własny ogonek.
Każde innym postronek.
Każde patrzy w raciczki.
Każde chce dopaść p(erl)iczki.
Tak Expresowo Wieczornie,
ukraść, by żyć wytwornie.
Watykan im śle depeszę.
Budujcie czwartą Rzeszę.
Od narodowców maila.
Róbcie z nami sieg haila.
Idą pieniądze moskiewskie.
Róbcie im życie pieskie.
Wy przed Unią przedmurze.
Z nami pieniądze duże.
Nakleją to PieS na samochodzie.
Wiemy, jedzie złodziej Narodzie!
Samochód czerwony i stuknięty,
taki Szamboobronnie wzięty.
Dowiózł na Sejm nieczystości,
gwałcicieli, matołów, z próżności!
W gejzery wiary unijne dotacje.
Dla nas skorupka, a im pistacje.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.