Prokuratorzy i policjanci oszaleją ze szczęścia, dostając do
ścigania kolejnych kilkaset tysięcy "przestępców". Tajne słuzby o 6
rano rzucajace "mordą o glebę" podejrzanych o seks z młodym Polakiem
(młode Polki gdzieś się zgubiły?)
Zamiast edukować i wychowywać znowu policyjne metody. Za chwilę
bedzie ustawa, iż osoby "w tym wieku" - w moim przypadku ponad 50
lat - też mają zakaz uprawiania seksu. Z zamiana kary śmierci
na "bliskie spotkania trzeciego stopnia" z "tą panią".
Przed wojną i trochę po niej był wykpiwany między innymi przez Boya
(poza felietonami, poezją, tłumaczeniem literatury francuskiej
zakładającego Poradnie Świadomego Macieżyństwa) niejaki ksiądz
Pirożyński - który nawet w przygodach Stasia i Nell znajdywał
przykłady pornografii. W innych przypadkach recenzując, iż wprawdzie
są szczegółowe opisy tortur i brutalnych egzekucji - jednak z powodu
braku seksualnych skojarzeń książki te powinny być dostępne dla
każdego dziecka.
Nie namawiam do wczesnej inicjacji seksualnej - moje dzieci były
dość wstrzemięźliwe. Zarówno "ten Polak jak i ta Polka". Sam przy
różnych okazjach powtarzam (co nie moim wynalazkiem jest) iż prawo
jazdy łatwiej uzyskać, niż prawo do seksu.
I daję przykład "Polaka-Katolika" który niemal dosłownie zarżnął
swoją żonę, już "letnią", bo mającą jakieś 30 lat. Nie wytrzymała 13
ciąży a ten idiota w TV chwalił się, że lubi to tylko "po bożemu" i
nowej żony szuka. Pracy nie - bo na ten tuzin dostaje niezłe
zasiłki, także dlatego, iż prawie połowa "w niedorozwoju", więc
zwiększona stawka, za jakieś "mongole".
Wolę 17-latków kochających się z miłości i bezpiecznie. Nawet, jak
któreś nie będzie "czystej aryjskiej rasy". W przeciwieństwie do
przyjaciół stacji "ma ryja". Z całym szacunkiem dla Matki Boskiej -
byłem w Betlejem, także w pieczarze słynnej jej mlekiem. W
Jerozolimie. W takiej małej miejscowości w Turcji, gdzie podobno
mieszkała, umarła, Wniebowstąpiła. Ale Ryzyka i tego, "tak czy owak -
zawsze Nowak" nie mam obowiązku lubić, do ich grzechów głównych,
ani sakramentów Kościoła nie zaliczył ani papież JP II, ani papież
B.