dokladnie tak jest. zwarte slowa. trafne obserwacje. tylko, ze trzeba znalezc do
tego dystans, by to w ogole zobaczyc. trzeba duzo wysilku by to zmienic.
rozpoznanie zlych kodow - to poczatek dlugiej drogi, ku otwartosci.
trudno sie jednak dziwic, ze nasz narod jest tak poblokowny. historia bardzo
trudna za nami i w nas. sama krytyka to za malo. trzeba w sobie szukac otwarc.
mephi100us napisal: polacy sa emocjonalnymi idiotami! to oczywiste ze nie
wszyscy, ale generalnie polacy sa nosicielami strachu, drugi czlowiek stanowi
zagrozenie, a "prawdziwa relacja" to zaleznosc.
polacy nie tylko nie potrafia mowic, ale tez nie potrafia sluchac. nie potrafia
dawac przestrzeni emocjonalnej drugiej osobie, ktora ma odmienne poglady.
normalna reakcja polaka to agresywna emocjonalna krytyka, krytyka, ewentualnie
epatowanie niechecia "dawanie do zrozumienia". a w relacjach damsko-meskich
proby sil i dominacji, kto kogo urobi pierwszy.
ale nie jest tez tak, ze poza polska, na tzw zachodzie jest lepiej. sa inne
zmory, ktorych rozpoznanie tez wymaga troche czasu.
krytyka swojego to za malo.
ten artykul bardzo mocny i
bardzo smutny.
i znamienny tez sondaz. wiekszosc ludzi odpowiedzialo, ze boi sie samotniosci,
bo widza ja jako mozliwa. potem grupa osob, ktore nie chca myslec o problemie,
czyli wyparcie. i najmniejsza grupa, ktora motywuje sie do przeciwdzialania.
polacy sa bierni. to jest dramat.