Len jak złoty sen Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • rewelka.. tylko ze w polsce tradycyjnie przebic sie z pomyslem nie jest latwo. takich przypadkow jest wiecej. panstwo zamiast wspomagac takie przedsiewziecia, to tylko siedzi w polityce..

    gratulacje.
    • Too good to be true. Za wiele grzybków w barszczu. Zresztą PSL się nie zgodzi bo
      len modyfikowany genetycznie, a więc niesłuszny..
      • starzy ludzie mieli rację .Len był używany na szarpie podczas wszelkich wojen
        i powstań w czasach gdy nie znano penicyliny.Należałoby sięgnąć do mądrości
        ludowych ,tam jest nie tylko o właściwościach lnu
        • aga-kosa napisała:

          > starzy ludzie mieli rację .Len był używany na szarpie podczas wszelkich wojen
          > i powstań w czasach gdy nie znano penicyliny.Należałoby sięgnąć do mądrości
          > ludowych ,tam jest nie tylko o właściwościach lnu

          *********************************

          W czasie upału nie ma jak koszula ze lnu.

      • Proszę nie oszukiwać siebie i Polaków.
        Wszyscy w Polsce tylko płaczą jaki raj mają wynalazcy w USA, a jak
        im jest ciężko w Polsce.

        Prawda jest taka, że wynalazców nie rozpieszcza się NIGDZIE.
        Zwłaszcza w Ameryce. Zainteresowanie jakiejś firmy to jest nic.
        Prowadził Pan z nią rozmowy?
        Zobaczył Pan jak w zawodowy sposób wydudkają Pana? Pewnie nie.
        Ale "byli zainteresowani". Dobre...
        Obiecywać to oni potrafią. Oj potrafią.

        Prawda jest taka, że to właśnie w Polsce jest łatwo. Tylko w Polsce
        można prowadzić badania wspólnie z uczelniami i nie płacić im. W
        USA firma lub wynalazca który by chciał by uczelnia
        współuczestniczyła w badaniach, natychmiast otrzymali by rachunek
        na setki tysięcy dolarów. I na odwrót. Wiem coś o tym. Nie wspomnę,
        że praktycznie stracił by Pan patent. To znaczy, otrzymał by go
        Pan, ale i oni. Ze wszelkimi prawami do patentu. Już oni wiedzieli
        by jak to zrobić.

        Patenty to inna sprawa. Są tak okropnie drogie. Myśli Pan że ktoś w
        USA opłaci je panu tak jak w Polsce????? Jeśli zapłaci, to i
        przejmie.
        Wogóle to żadna firma nie będzie chciała z Panem rozmawiać jeśli
        pan nie ma patentu. A jeśli zgodzi się rozmawiać, a pan patentu nie
        ma, to to good-by wynalazku! Już nie jesteś mój!

        Tak... wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.
        • pan-samochodzik napisała:

          > Proszę nie oszukiwać siebie i Polaków.
          > Wszyscy w Polsce tylko płaczą jaki raj mają wynalazcy w USA, a jak
          > im jest ciężko w Polsce.
          >
          > Prawda jest taka, że wynalazców nie rozpieszcza się NIGDZIE.
          > Zwłaszcza w Ameryce. Zainteresowanie jakiejś firmy to jest nic.
          > Prowadził Pan z nią rozmowy?
          > Zobaczył Pan jak w zawodowy sposób wydudkają Pana? Pewnie nie.
          > Ale "byli zainteresowani". Dobre...
          > Obiecywać to oni potrafią. Oj potrafią.
          >
          > Prawda jest taka, że to właśnie w Polsce jest łatwo. Tylko w Polsce
          > można prowadzić badania wspólnie z uczelniami i nie płacić im. W
          > USA firma lub wynalazca który by chciał by uczelnia
          > współuczestniczyła w badaniach, natychmiast otrzymali by rachunek
          > na setki tysięcy dolarów. I na odwrót. Wiem coś o tym. Nie wspomnę,
          > że praktycznie stracił by Pan patent. To znaczy, otrzymał by go
          > Pan, ale i oni. Ze wszelkimi prawami do patentu. Już oni wiedzieli
          > by jak to zrobić.
          >
          > Patenty to inna sprawa. Są tak okropnie drogie. Myśli Pan że ktoś w
          > USA opłaci je panu tak jak w Polsce????? Jeśli zapłaci, to i
          > przejmie.
          > Wogóle to żadna firma nie będzie chciała z Panem rozmawiać jeśli
          > pan nie ma patentu. A jeśli zgodzi się rozmawiać, a pan patentu nie
          > ma, to to good-by wynalazku! Już nie jesteś mój!
          >
          > Tak... wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.


          Absolutnie sie nie zgadzam z ta wypowiedzia. Mieszkam a USA, Sn Jose,
          California, w sercu Doliny Krzemowej. Naukowcy jak ten opisany w artykule sa na
          wage zlota. Jest tu duzo tak zwanych "Venture Capitalist", czyli ludzi ktorzy sa
          zainteresowani w podjeciu ryzyka i zainwestowaniu milionow dolarow w nowe
          technologie, w zamian za czest potencjalnych dochodow (to nie so pozyczki, od
          tego sa banki). Prawo patentowe w USA jest chyba najsilniejsze w swiecie i
          ochrona prawna jest bardzo silna.
          Nawiasem mowiac gdyby ten profesor pracowal np na Stanfordzie lub Berkeley (dwa
          okoliczne uniwersytety) zarabial by grubo ponad 100 tys dolarow rocznie i
          miliony na prowadzenie badan. Laureaci noble zarabiaja powyzej miliona rocznie.
          Nic dziwnego ze Amerykanie podkupuja najlepszych naukowcow z calego swiata.
          Pracuje tu mnostwo Hindusow, Chinczykow, Rosjan i rownirz Polakow, ktorzy nawet
          maja tu swoje wlasne stowarzyszenie z kilkuset czlonkow.
    • Jak doskonale Polskie Społeczeństwo wie, GMO są zagrożeniem dla suwerenności i sielskości tego Kraju, przed którym to zagrożeniem trzeba się bronić. Żadna tęczowo-lewicowa unia nie zmusi nas do uprawiania transgenów!
    • Przecież w tym są GENY ! Jak z takiego czegoś zrobi się opatrunek to mogą one
      wejść w krew i będą się robić mutanty !
      • Smiej się, śmiej, a kupa ludzi tak naprawdę myśli. I dlatego z tej
        technologii nie skorzystamy. Kupią ją Amerykanie, a my po latach
        zmądrzejemy i wprowadzimy ją u nas na ich licencji, za ciężkie
        pieniądze:(
        • z patentu ?
          Zastanow sie co to znaczy polskie przedsiebiorstwo?
          To ze produkcja jest w Polsce ? Wlasiciel(e) maja paszporty polskie ?
          Podobnie jest ze sportem.
          Reprezentacja Polski reklamuje np. Nike i jak wygraja, to Nike zarobi wiecej.

          Gdzie sens, gdzie logika.


          concerta napisała:

          > Smiej się, śmiej, a kupa ludzi tak naprawdę myśli. I dlatego z tej
          > technologii nie skorzystamy. Kupią ją Amerykanie, a my po latach
          > zmądrzejemy i wprowadzimy ją u nas na ich licencji, za ciężkie
          > pieniądze:(
    • Na miejscu tego profesora nie zachwycałbym się tak Ameryką. Może i
      są warunki do pracy, ale nie życia. Byle ćpun chodzi po ulicy z
      bronią, a wypadków samochodowych od cholery. Obydwaj synowie
      pułkownika Kuklińskiego zginęli w wypadkach samochodowych w bardzo
      krótkim odstępie czasu. To się dopiero nazywa zła karma. Chyba
      lepiej być biednym i bezpiecznym niż martwym i bogatym. Wolniej
      jedziesz dalej zajedziesz.
    • zycze powodzenia i pierwszy kupie lniana koszule, ktora sie nie
      gniecie.
      • princealbert napisała:

        > zycze powodzenia i pierwszy kupie lniana koszule, ktora sie nie
        > gniecie.
        Na Zachodzie niegniecący len jest najchętniej noszonym materiałem.
    • u lobbystów firm zajmujących się
      genetycznie modyfikowanymi organizmami.
      Komisje europejskie są zdominowane właśnie
      przez przedstawicieli przemysłu.
      Pamiętajcie, że mając kwiatka genetycznie
      modyfikowanego będziecie musieli zakupić
      licencję na każdy egzemplarz tej rośliny.

      A co do szkodliwości, to oczywiście że jest
      to bardzo możliwe. Na przykład można zrobić
      rośliny wytwarzające cukier - owszem słodki -
      ale nietuczący, bo nie biorący udziału
      w trawieniu. Można zrobić żywność ubogą
      w przyswajalny wapń. Można zrobić zwierzęta
      posiadające więcej genów ludzkich, niż
      zwierzęcych. Że to nic takiego? - poczekajmy
      na ich choroby. Ptasia grypa to tylko jeden
      przykład "wspólnej choroby", a mogą ich być setki.
      Nie oszukujmy się, nie będzie to trudniejsze
      niż pisanie wirusów komputerowych.

      --
      Szanujmy się sami, bo jeśli nie, to któż nas będzie szanował?
    • i o wiele trwalsze i maja wlasciwosci bakteriobojcze be zmnian genetycznych.
      Jedyna wada mozna je palic i chlopaki z Sekretnych Sluzb nie zarobia na
      "przemycie"
      • > Jedyna wada mozna je palic

        Oczywiście, plastikowe torebki, kolorowe czasopisma kobiece, liście kasztana,
        końskie łajno itp. itd. to wszystko możesz palić, włókna konopi również możesz
        palić. Na zdrowie. Jedyny haj na jaki masz szanse w ten sposób to ten wywołany
        zatruciem. Bo THC (aktywna substancja psychodeliczna) w tym nie ma.

        Nie ma to jak idioci przepaleni idioci kojarzący cokolwiek o nazwie konopie z
        jointem.
    • przez globmafie z tego wynalazku
    • Rewelacja:)...lubię len w domu i na sobie. A teraz będzie jeszcze
      lepszy i cudownym lekiem na całe zło.
    • Gratulacje Panie Profesorze :)
    • Bo to nie po polsku i nie po katolicku!
    • ''Gdybym pracował w USA, byłoby łatwiej - dodaje. -'' A w Pl wielkiech CH
      bedziesz mial! Szybko walizki wypelnij i bilet do USA kupuj. W PL Ciebie tylko
      zgnoja.
      CHodziaz do UK wyjedz, prosze nie zmarnuj szansy.
      --
      Nie badz CH%$£*-kliknij by pomóc.
    • Fantastyczne!Brawa dla profesora! Jestem stary i pamiętam czasy
      kiedy len był w Polsce doceniany , to było coś wartego zachodu!!
    • Grzyby z rodziny psiankowatych to oczywiscie psylocyby.
      Brawo, bardzo lecznicze. Kto sie nimi nie leczyl za czasow mlodosci...

      Grzyby z rodziny Aspergillus sa smiertelnie trujace, powoduja wzrost cisnienia
      tetniczego. To wlasnie te grzyby (Aspergillus flavus, kropidlak zolty) zostaly
      znalezione i ozywione po blisko 500 latach w grobie Kazimierza Jagiellonczyka.

      Wracamy do czasow szamanskich?

      • nineveh napisała:

        > Grzyby z rodziny psiankowatych to oczywiscie psylocyby.
        ???? że co ?!?

        Kot z rodzinyu psowatych to oczywiście szczur - tyle mniej więcej powiedziałaś :)
        pl.wikipedia.org/wiki/Psylocybina (grzyby halucynogenne z rodziny tryptamin)
        pl.wikipedia.org/wiki/Psiankowate (lac. solanaceae; rośliny zielone typu
        papryka, pomidor, tytoń)
        Pokrój: Rośliny zielone lub zdrewniałe, zawsze występują wiązki bikolateralne.
        Liście: Ułożone skrętolegle, mogą być proste lub złożone.
        Kwiaty: Przeważają kwiaty o symetrii promienistej, często okazałe i efektownie
        barwione, korona zrosłopłatkowa, pięciokrotna. Kwiaty zebrane zwykle w
        kwiatostan typu wierzchotka. Nitki pięciu pręcików przyrastają do rurki korony,
        słupek dwukrotny górny.
        Owoc: Jagoda lub torebka (u papryki)

        rzeczywiście grzybki halucynogenne :D :D
      • nineveh napisała:

        > Wracamy do czasow szamanskich?

        raczej czasów alchemików - tylko wówczas to był tylko taki niegroźny
        bzik

        --
        "Zrozumienie to jedynie suma nieporozumień" - Haruki Murakami, Sputnik
    • No, dzieweczki, czas jechac na zachod. USA czy UK doczenia
      wynalazek, w PL sie zmarnujecie.
      • a szkoda... możnaby postawić na nogi przemysł włókienniczy w Łodzi...
        Mając tylu zdolnych ludzi Polska byłaby potęgą na miarę Tajwanu, gdyby:
        - przestać słuchać narzekaczy (nawet tych, co mają rację)
        - inwestować w naukę a nie górnictwo; na naukę przeznaczany jest jakiś 1 procent
        (albo i mniej) budżetu, a powinno być z 15%, byłyby efekty
        - sprywatyzować 'balasty' typu kolej, huty, itd - ale porządnie sprywatyzować, a
        nie jakimś oszustom

        Ale co tam, zawsze można ponarzekać i parę afer rozkręcić lub złapać winnych...
        Jeden wielki kryminał jak w TV:)
        • Naukowcy to spokojni ludzie, a górnicy czy rolnicy to w głównej mierze hołota na
          miare kiboli piłkarskich (często gotowi swoje żony posłać pod latarnię, żeby
          tylko zachować swój poziom życia).

          I pewnie dlatego żaden rząd im jeszcze długo nie podskoczy, a dokładać do węgla
          będziemy jeszcze, gdy prosto spod ziemi wędrować będzie na wysypiska śmieci,
          obok nowopowstałych elektrowni termojądrowych.


          PS. brawo, Panie Profesorze!
    • Naród wreszcie wstaje z kolan - staje sie coraz bogatszy i coraz
      więcej pracuje głową...
    • Jeżeli chodzi o włókna na ubranie, to mam nadzieję, że wybór
      zostanie pozostawiony kupującym. Ot taki "len plastikowy"... moja
      skóra toleruje wyłącznie materiały pochodzenia roślinnego (ale
      raczej bawełnę niż len; len jest w ogóle bardzo szorstki i niezbyt
      przyjemny w dotyku) i obawiam się, że tak śliski materiał jak
      wspomniany "len plastikowy" byłby dla mnie tak samo nie do użytku,
      jak materiały ściśle syntetyczne. Już teraz przemysł odzieżowy
      kompletnie zapomina o tym, że naprawdę nie u każdej osoby skóra
      toleruje każdy materiał. Szyje się z tego, co jest tanie - a ja co
      mam nosić? Włosiennicę?
    • bardzo sie ciesze ze jednak i w Polsce rozwija sie biotechnologia -
      swietny pomysl i gratuluje jego realizacji :) tez sie zapisuje na
      zakup nowych lnianych ciuszkow :)powodzenia Profesorze
    • a kiedy zaczniemy osobiscie - jako gatunek - korzytsac z dobrodziejstw genetyki i uda nam sie przejsc na zasilanie czlowieka podobnie jak rosliny? moze zamiast mieszac w innych gatunkach, wszczepimy sobie chloroplasty - odpadnie wiele problemow :P

      wraca kwestia etyki modyfikacji genetycznych i gleboko w glowach ludzkosci (przynajmniej tej europopochodnej) wkodowanego przekonania, ze mamy isc na swiat i rozmnazac sie, a ziemia dana nam jest we wladanie, co skwapliwie jest wykorztsywane do zmian wsyztskiego,co nas otacza, lacznie z zywymi istotami, a sami jestesmy poza obiegiem, na pozycjach boskich... i na ile jest to powiazane z patrialchalnym modelem korzystania z natury (ktora jest plci zenskiej), eksploracji i eksploatacji.
      zauwazmy ze szczytne pojecie zrownowazonego rozowju jest scisle antropocentryczne - mamy dbac o srodowisko,zeby nasze_dzieci - czyt. ludzkie - mialy co zrec za 100, 200, 300 lat...

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.