Gazeta.pl   Forum   Aktualności i Media   Wiadomości   Matolki Macierewicza..

Komentarze do artykułu

Kontrwywiad zdekonspirowany na Naszej-Klasie. MON ukarze żołnierzy

Szef MON Bogdan Klich wydał polecenie wszczęcia natychmiastowego postępowania dyscyplinarnego wobec oficerów SKW, których zdjęcia znalazły się na portalu "Nasza Klasa" - poinformował rzecznik resortu Robert Rochowicz. Z kolei poseł PiS Antoni Macierewicz twierdzi, że to nie żołnierze, lecz "Gazeta Wyborcza" popełniła przestępstwo identyfikując oficerów.

Matolki Macierewicza..

Autor: czyzyk331 28.03.08, 14:58
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Fakty i mity, 45(401)/2007
GORĄCY TEMAT-Szczep druha Macierewicza
(...)W ostatnich tygodniach swojego urzędowania oberkontrwywiadowca
Macierewicz przekonywał dziennikarzy „Gazety Polskiej”, którzy
jeszcze mieli ochotę go słuchać i nie zadawali głupich pytań (ich
niedawny kolega redakcyjny Piotr Bączek jest w SKW szefem
od „studiów i analiz”), że czynni oficerowie dzisiejszych wojskowych
specsłużb „nie mają żadnych związków ze służbami komunistycznymi”.
I choć moglibyśmy wymienić kilkadziesiąt nazwisk zadających kłam tym
twierdzeniom, skupmy się – zgodnie z naszą ubiegłotygodniową
zapowiedzią („Towarzystwo broni” – „FiM” 400/2007) – na kilku
najważniejszych postaciach z niegdysiejszych Wojskowych Służb
Informacyjnych, które przytuliły się do muskularnej piersi PiS-
owskiej władzy:
* gen. bryg. Jan Ż. – obecny Komendant Główny Żandarmerii Wojskowej.
Wcześniej (od 1990 r.) w WSI, gdzie po 16 latach działalności
dochrapał się (maj 2006 r.) stanowiska głównego szefa
tej „przestępczej” – jak zwykł ją określać Macierewicz – organizacji.
– To bardzo praktyczny człowiek. Nie mam na myśli faktu, że
zatrudnił na etacie oficerskim w Wydziale Studiów i Analiz WSI swoją
żonę, lecz jego podejście do kwestii personalnych w okresie, gdy
sprawował w „firmie” funkcje kierownicze. Mawiał: „Przynieś mi
jakieś kwity na Iksińskiego, to dostaniesz awans”. Nie było kwitów
na upatrzone ofiary, nie było nagród. Pewną ciekawostką jest również
to, że prawdopodobnie nigdy nie przechodził badań na wykrywaczu
kłamstw, a generalską nominację uzyskał bez zwyczajowo wymaganego
specjalistycznego wykształcenia – wspomina były podwładny Ż.;
* płk Edward C. – polski attaché wojskowy w niemieckojęzycznym
państwie europejskim.
– To Ż. załatwił mu wyjazd na placówkę. Obaj wielce się zasłużyli
dla Radka Sikorskiego, odpowiednio wcześnie wyczuwając, skąd wieje
wiatr, i wynosząc mu z WSI część materiałów operacyjnych
sprawy „Szpak” (kryptonim toczącego się w latach 90. rozpracowania
późniejszego ministra obrony – dop. red.). Edward był rzadkiej urody
gnidą, która przeszukiwała szafy pancerne podwładnych pod ich
nieobecność. Coś w sam raz dla ekipy Kaczyńskich – zauważa nasz
informator;
* płk Marek K. – były zastępca gen. Ż. oraz szef Biura
Bezpieczeństwa Wewnętrznego WSI.
– Pamiętam, jak obaj werbowali mnie do współpracy, szantażując
zwłoką w wydaniu tzw. poświadczenia bezpieczeństwa wymaganego na
stanowisku kierowniczym, które miałem objąć. „Podpiszesz
zobowiązanie, to dostaniesz poświadczenie od ręki, nie podpiszesz –
też dostaniesz, ale dopiero wtedy, gdy stanowisko przydzielą komuś
innemu” – kusili. To był ich najbardziej oklepany numer – mówi płk
T.M. z pewnej centralnej instytucji MON.
Płk Marek K. pomagał Macierewiczowi w weryfikacji oficerów WSI i
wciąż jeszcze wykonuje jakieś zadania specjalne dla ministra
koordynatora służb specjalnych Zbigniewa Wassermanna;
* płk Tomasz A. – do niedawna dowódca Jednostki Wojskowej nr 1079,
pod którym to symbolem kryło się Stołeczne Szefostwo Kontrwywiadu
Wojskowego. Kiedyś „chronił” kontrwywiadowczo GROM, ratując m.in.
tyłek generałowi Romanowi Polce, związanemu z panem prezydentem
Lechem Kaczyńskim (por. „Towarzystwo broni”). Dzisiaj płk A.
zadekował się w sferach rządowych na stanowisku doradcy.
Całkiem zaś odrębną historią jest cudownie odnaleziony 49-letni płk
Damian J., który po rezygnacji w sierpniu 2006 r. z funkcji szefa
Biura Ochrony Rządu wylądował na posadzie zastępcy Macierewicza. Ten
miał wobec J. niespłacony, bardzo poważny dług wdzięczności. Można
by nawet rzec, że pan Damian uratował panu Antoniemu głowę. Jak?
Opowiemy o tym już za tydzień.../ANNA TARCZYŃSKA
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie (1-100)
przejdź do: 1-100 101-184
(101-184)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.