> Niech pokrzyczą swoje hasełka typu "Bez tarczy bez wojen" albo "Hop hop wojnie
> stop" Bin Ladenowi, Ahmadineżadowi czy Kim Dzong Ilowi. Ci na pewno usłyszawszy
> tak głębokie i wnikliwe przemyślenia porzucą programy atomowe i rakietowe, chęć
> starcia z mapy Izraela czy innego państwa, plany obalenia demokracji zachodnic
> h
> w drodze dżihadu, bomb, ucinania głów tępym nożem... ach, byłbym zapomniał...
> przecież oni wszyscy sprawiedliwie się bronią przeciw tym wrednym zachodnim
> demokracjom, co to nigdy nie walczyły ze sobą, a jedynie napadały pokojowo
> usposobione kraje (gdzie ludzie żyli szczęśliwie pod rządami ukochanych
> dyktatorów) po jakimś drobnym ludobójstwie, napaści na sąsiada czy zamachu.
========================================= Skoro deklarujesz sie realista, to
powinienes pamietac, ze to nie "terrorysci" pragna dominacji i wykorzystywania
innych krajow lub narodow jako wasalskich niewolnikow.
Czyzby Baskowie, Irlandczycy, Afganowie, Irakijczycy, Palestynczycy mieli
zamiary zaatakowc obce panstwa, w celu przejecia tam wladzy?
No badz wreszcie realista, a nie sterowanym oszolomem!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.