Nie piszę o Iraku ani Afga, tylko o Polsce. Wybacz, ale "nie
prowokowanie" nieprzyjaciela do napaści przerabialiśmy już w
Europie wielokrotnie, i niezmiennie z tym samym skutkiem. I jakoś
nie mogę się przekonać, że winna zgwałceniu jest kobieta
która "sprowokowała" napastnika ładnym wyglądem, a winnym kradzieży
jest okradziony, który "sprowokował" złodzieja zamontowaniem zamka
w drzwiach.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.