Trochę masz rację. Ale bardziej nie. Pracowałem kiedyś w markiecie
(wcale nie hiper) i codziennie wyrzucaliśmy ilość jedzenia
wystarczającą dla wykarmienia sporej rodziny - wcale nie
przeterminowane, ale ze zbliżającym się końcem, uszkodzonym
opakownaiem, obite owoce, chleb wypieczony 15 godzin wcześniej itp.
Serce się krajało... Jak ktoś nie ma co jeść polecam wyprawę do
najbliższego marketu.
--
Co widzisz gdy myślisz:"Katowice"?? Kliknij i pomyśl jeszcze raz. Nowy wątek, setki zdjęć i kolejne w drodze. Zapraszam - swoboda_t aka 1000city :)