Komentarze do artykułu
2000-letni posąg Buddy dobity przez wojska NATO
Wojska NATOwskich sił ISAF w Afganistanie zniszczyły pozostałości po jednym z dwóch wielkich posągów przedstawiających Buddę, wysadzonych w powietrze przed siedmiu laty przez talibów. Do zdarzenia doszło podczas kontrolowanego wybuchu starej amunicji, dokonanego przez żołnierzy z Nowej Zelandii.
Re: wymagający zgadywania...
iedsupo, to zalezy co rozumiesz pod slowem utyskiwac. co wg mnie
noducks mowi, to ze w polsce jest jeszcze wiele wiejskich domow
zlepionych z gliny lub zrobionych z drewnianych bali, itp. ktore
maja powiedzmy 80 lat lub wiecej i z powodu swojego "leciwego" wieku
bylyby w nz uznane za zabytki, poniewaz w przeciwienstwie do europy
nie maja oni europejskich budowli starszych niz 150-200 lat... chyba
nie jest to brak szacunku dla lepianek, po prostu troche ironizujaca
uwaga, ze takie polskie lepianki (ktore czesto stoja puste na
podworzach, bo ludzie wybudowali sobie nowe domy i nie burza tych
starych z sentymentu) bylyby w nz uznane za zabytki...
masz racje, ze z textu nie wynika, ze bombe zdetonowano we wrzesniu
2007 - zrobiono to we wrzesniu 2006 (artykul jest z lutego 2007 i
uzywa stwierdzenia "in september last year" (fragment przytaczam
jeszcze raz).
In September last year Kiwi troops disposed of a 500kg bomb sitting
at the foot of the famous 53m tall Bamyan Buddhas.
The bomb was thought to be from the 1980s Soviet occupation of
Afghanistan and could potentially have resulted in further damage to
the religious icons if the New Zealand team had not disposed of it
safely.
nie sadze rowniez, ze zostala ta bomba wywieziona i detonowana gdzie
indziej... uwazam tak z dwoch powodow... 1. to dispose of a bomb =
to detonate raczej niz "to remove from place, transfer somewhere
else and then detonate"... jestem pewien, ze gdyby wydobycie i
transport mialy miejsce, to nz army nie odmowilaby sobie
przyjemnosci, aby to w press realease zamiescic, bo to duzo
trudniejsze niz sama detonacja w miejscu... nie zapominaj ze public
relations wymyslili anglosasi... 2. artykul mowi, ze
jesli "disposal" tej bomby nie bylby zrobiony bezpiecznie, to posag
moglby ulec dalszemu zniszczeniu... wg mnie sugeruje to, ze starali
sie te bombe tak zdetonowac, aby nie uszkodzic pomnika bez
przemieszczania tej bomby... gdyby bezpieczenstwo, o ktorym mowia
odnosilo sie rowniez do wydobycia tej bomby z jej miejsca polozenia
i transportu gdzie indziej, to wowczas pisaliby nie tylko o
mozliwosci uszkodzenia pomnika ale rowniez o mozliwosci utraty zycia
lub zdrowia swoich wlasnych zolnierzy, gdyby cos sie stalo podczas
wydobycia i transportu... pr sie klania ponownie...